Znowu razem w Jurze - SM "Nowa"

Program Regionalny - EFRR


( kliknij na zdjęcie aby powiększyć )

Kartoteka Online


 

Kategoria: Uncategorised
Opublikowano Odsłony: 488
Drukuj

Przepiękna Jura Krakowsko-Częstochowska już dwudziesty ósmy raz gościła mieszkańców spółdzielczych budynków województwa śląskiego na corocznym Spółdzielczym Rodzinnym Złazie, organizowanym przez PTTK i spółdzielnie mieszkaniowe. Niestrudzeni propagatorzy turystyki - Państwo Nela i Tytus Szlompkowie już wiele lat temu połączyli
w jedną koncepcję turystykę z krzewieniem idei spółdzielczości, proponując mieszkańcom blokowisk kilkugodzinne piesze trasy po ciekawych zakątkach Jury kończące się piknikiem na wspólnej mecie.
Jura ma do zaoferowania nieograniczoną mnogość atrakcji turystycznych. Organizatorzy zapewniają każdej grupie doświadczonych przewodników, którzy swoją wiedzą nadają tym pieszym wędrówkom głębszy sens poznawania naszej ziemi.
Z roku na rok złaz cieszy się coraz większą popularnością. W tym roku na mecie w Podlesicach spotkało się prawie 2000 mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych województwa.
Mieszkańcy poszczególnych spółdzielni starają się przygotować na wyjazd jakiś rozpoznawalny element wyróżniający ich na tle tej ogromnej grupy, są więc i jednolite koszulki z emblematami spółdzielni, są wesołe kapelusze i czapeczki, a nawet hawajskie wieńce z kwiatów
i baloniki. Tworzy to kolorową atmosferę festynu, na którym integrują się we wspólnej rozrywce mieszkańcy dużych miast i małych osiedli.
Podkreślić trzeba, że jest to złaz rodzinny - dla starszych, młodszych i nawet dla najmłodszych kilkumiesięcznych szkrabów wędrujących na rękach rodziców i dziadków. Uczestnictwo „rodzinne” 130 osobowa grupa reprezentująca Spółdzielnię „Nowa” w tym roku wybrała do zwiedzania malownicze ruiny zamku w Ogrodzieńcu. Atmosfera opowiadanych przez przewodników rycerskich legend udzieliła się najmłodszym uczestnikom, którzy zaopatrzywszy się na koszt rodziców w rycerskie hełmy i białą broń (plastikową!) ćwiczyli się w boju. Dziewczynki wolały pozować na księżniczki.
Jak zwykle dopisała pogoda. Choć wyjeżdżaliśmy z Jastrzębia i Żor
w lekkiej mżawce, okolice Zamku w Ogrodzieńcu spowijała już tylko mgła dodając ruinom tajemniczości, a na mecie czekało na nas prześwitujące zza chmur słońce, solidny poczęstunek, muzyka
i pamiątkowe gadżety .
Organizatorom bardzo dziękujemy, słowa uznania za opanowanie tak ogromnego przedsięwzięcia.
Zapraszamy znów do Jury we wrześniu przyszłego roku. Zapisy już na początku sierpnia.

Szukaj

Polecamy:  

 

Rozmiar tekstu: | + -
SM NOWA