SM Nowa

Poniżej odpowiadamy na najczęstsze pytania dotyczące uruchomienia Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa oraz opłaty z nim związanej

Jakie jest uzasadnienie powołania do życia Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa?

Powołanie wyodrębnionego Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa opiera się na kilku kluczowych filarach, które chronią zarówno mieszkańców, jak i budżet spółdzielni:

1. Ochrona majątku i odciążenie funduszu remontowego. Akty wandalizmu – malowanie graffiti na elewacjach, dewastacja wind, niszczenie drzwi wejściowych czy infrastruktury parkingowej – generują co roku ogromne koszty. Zapisy z kamer pozwalają na identyfikację sprawców i obciążenie ich kosztami napraw. Dzięki temu za zniszczenia płacą wandale, a nie wszyscy mieszkańcy z ogólnego funduszu remontowego.

Koszty dewastacji w 2025 roku to blisko 260 tys. zł.

2. Prewencja i fizyczne bezpieczeństwo mieszkańców. Sama obecność i widoczność infrastruktury monitorującej drastycznie zmniejszają ryzyko włamań do piwnic, komórek lokatorskich, kradzieży (np. rowerów, wózków dziecięcych, części samochodowych z parkingów) oraz zakłócania porządku publicznego. Ponadto zapis wideo pozwala znajdować sprawców kolizji i uszkodzeń majątku prywatnego, prowadząc do uzyskania naprawy szkód. Znacząco podnosi to komfort życia i poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.

W bieżącym roku Komendy Miejskie Policji w Jastrzębiu-Zdroju i w Żorach wystąpiły do Spółdzielni z niezależnymi apelami o rozbudowę systemów monitoringu wizyjnego, wskazując je jako wysoce skuteczne narzędzie prewencyjne, ograniczające liczbę przestępstw, wykroczeń oraz aktów wandalizmu.

3. Uporządkowanie gospodarki odpadami. Jednym z największych ukrytych kosztów dla mieszkańców jest nielegalne podrzucanie odpadów wielkogabarytowych i poremontowych pod wiaty śmietnikowe. Problem ten dotyczy nie tylko osób z zewnątrz czy firm budowlanych, ale też samych mieszkańców, którzy zamiast odebrać dedykowaną kartę i wywieźć materiały poremontowe na PSZOK, wolą zostawić je bezpośrednio przy osiedlowej śmietnikowej wiacie. Skierowanie kamer na te obszary ogranicza ten proceder, chroniąc pozostałych mieszkańców przed nieuzasadnionymi wzrostami opłat.

W ciągu ostatnich 12 miesięcy dodatkowy koszt wywozu odpadów (które wywozimy za mieszkańców) to blisko 240 tysięcy złotych.

4. Ciągłość działania i modernizacja sprzętu. Systemy elektroniczne pracujące 24 godziny na dobę (często w trudnych warunkach atmosferycznych) ulegają zużyciu, a technologia szybko się starzeje. Wyodrębniony fundusz zapewnia stabilne źródło finansowania nie tylko dla nowych instalacji, ale przede wszystkim na bieżącą konserwację, serwis i wymianę wyeksploatowanych kamer. Zagwarantuje to, że systemy nie staną się po kilku latach bezużytecznymi atrapami.

Stan na dzisiaj jest taki, że blisko 1500 kamer w skali Spółdzielni ma więcej niż 7 lat i wymaga wymiany na nowe (z tego 560 w ADM 1).

5. Przejrzystość celowa (transparentność finansowa). Wydzielenie tych środków jako osobnego funduszu daje mieszkańcom pełną gwarancję celowości. Pieniądze zebrane w ramach tej opłaty są precyzyjnie „znaczone” i mogą zostać wydane wyłącznie na systemy bezpieczeństwa. Nie zasilają ogólnej puli eksploatacyjnej, co ułatwia rozliczenie każdej wydanej złotówki i daje lokatorom pełen wgląd w to, co kupują za te pieniądze.

6. Wprowadzenie sprawiedliwych reguł. Dotychczasowy mechanizm miał cechy niesprawiedliwości. Z zapisów wideo korzystali również mieszkańcy nieponoszący kosztów monitoringu (np. mieszkańcy klatek bez monitoringu, proszący o zapis wideo z kamer nakierowanych na parkingi przy innych, uzbrojonych w kamery klatkach). Naprawy istniejących systemów monitoringu finansowane były z funduszu remontowego. Nie istniał mechanizm unowocześniania instalacji, przez co jakość monitoringu w różnych miejscach jest bardzo różna przy podobnych opłatach. Montaż systemów w pojedynczych klatkach oznaczał, że instalacje w niskim bloku (mała liczba kamer) były drogie w przeliczeniu na jedno mieszkanie, a to z kolei powodowało nierówny dostęp do ochrony za pomocą monitoringu wizyjnego.

Z punktu widzenia gospodarki zasobami, Fundusz Monitoringu nie jest zwykłym kosztem, lecz inwestycją ochronną. Bezpośrednio przekłada się na utrzymanie wyższej wartości rynkowej mieszkań i zapobiega nieprzewidzianym wydatkom wynikającym z wandalizmu i kradzieży.

Skąd pewność, że mieszkańcy oczekują rozszerzania monitoringu wizyjnego?

Kwestie bezpieczeństwa na naszych osiedlach podnoszone są regularnie na spotkaniach. W większości klatek schodowych budynków wysokich na wniosek mieszkańców zamontowano już systemy monitoringu.

Ponadto w przeprowadzonej wiosną ankiecie strategicznej (392 respondentów) na pytanie „Czy powstanie nowej opłaty na fundusz monitoringu (na przykład 30 groszy/m2), równej dla wszystkich, z której założony zostałby i utrzymywany monitoring wizyjny we wszystkich budynkach i ich otoczeniu oraz wymieniane byłyby kamery na coraz nowsze to dobry pomysł?” padły odpowiedzi:

– „popieram”: 214 osób, 54,6%,

– „mam wątpliwości”: 112 osób, 28,6%,

– „jestem przeciwko”: 66 osób, 16,8%.

O potrzebie budowy instalacji monitoringu świadczy również liczba wniosków o dostęp do zapisu wideo. Średniorocznie jest ich w skali Spółdzielni ponad 560 (w tym blisko 194 w ADM 1).

Czy kamery monitoringu mają śledzić mieszkańców? Co z ochroną naszego wizerunku i praw?

Celem monitoringu wizyjnego jest jedynie podnoszenie poziomu bezpieczeństwa mieszkańców i majątku Spółdzielni. Kamery montowane są w sposób zgodny z zasadami RODO, m.in. bez monitorowania osób wchodzących do mieszkań lub zaglądania na balkony czy do okien. Zasady korzystania z zapisu wideo określa Regulamin funkcjonowania monitoringu wizyjnego w Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa” z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju, opierając się na przepisach RODO.

Czy my płacąc na monitoring nie wyręczamy aby Policji? Przecież wszyscy płacimy na Policję podatki

Monitoring nie zastępuje Policji, tylko zmusza ją do skutecznego działania. Policja nie postawi funkcjonariusza w każdej naszej windzie ani pod każdą wiatą śmietnikową w Jastrzębiu-Zdroju. Kiedy dochodzi do aktu wandalizmu bez świadków, standardowa procedura niemal zawsze kończy się umorzeniem sprawy ze względu na „niewykrycie sprawcy”. Kamery dostarczają Policji gotowych dowodów. Dzięki nim służby – za które faktycznie płacimy w podatkach – muszą podjąć działania i mogą skutecznie wykonać swoją pracę.

Nawet jeśli Policja przyjmie zgłoszenie o dewastacji elewacji czy uszkodzonych drzwiach, państwo nie sfinansuje nam naprawy budynku. Koszt naprawy zawsze spada na nas. Monitoring pozwala zidentyfikować sprawcę (lub dostarczyć jego wizerunek odpowiednim organom) i obciążyć go kosztami przywrócenia stanu poprzedniego. W ten sposób chronimy własne pieniądze przed finansowaniem cudzych wybryków.

Płacenie podatków nie zwalnia nas z dbania o własne domy. Tak jak każdy z nas kupuje solidne drzwi i zamki do swojego mieszkania, tak my, jako społeczność, musimy zabezpieczyć nasz wspólny majątek. Monitoring to cyfrowy zamek i strażnik, który pilnuje korytarzy i piwnic 24 godziny na dobę.

Klatki, wózkownie i parkingi to prywatny teren współwłaścicieli majątku SM NOWA, a nie publiczne przestrzenie miasta. Państwo nie ma obowiązku prewencyjnego patrolowania prywatnych korytarzy. Skuteczna prewencja leży po naszej stronie – kamera sprawia, że wandal czy złodziej idzie szukać łatwiejszego, niezabezpieczonego celu.

Kto uchwalił powstanie Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa, kiedy i na jakiej podstawie?

Fundusz został uchwalony przez Radę Nadzorczą w dniu 23 września br. na podstawie Statutu Spółdzielni (par. 91 ust. 3 „Inne fundusze celowe mogą być tworzone na podstawie uchwały Rady Nadzorczej”).

Czy Rada Nadzorcza mogła sama podjąć taką Uchwałę? W sprawach założenia kamer w klatkach dotychczas musiało się zgodzić więcej niż 50% mieszkańców.

Tak, Rada mogła podjąć taką uchwałę, zgodnie z par. 91 ust. 3 Statutu Spółdzielni. Uzyskiwanie zgody ponad 50% mieszkańców danej klatki wynikało z tego, iż konieczne było uzyskanie zgody większości mieszkańców na dodatkowe opłaty. Natomiast ustalenie opłat powszechnych (np. wysokości opłat eksploatacyjnych czy wysokości stawki na fundusz remontowy) zgodnie z prawem i Statutem należy do Rady Nadzorczej i nie wymaga uzyskania zgody większości mieszkańców.

Ile wpłynęło wniosków fizycznie na papierze ws. monitoringu? 

Średniorocznie wniosków o dostęp do wizji jest w skali Spółdzielni ponad 560 (w tym blisko 194 w ADM 1). Natomiast jeśli chodzi o liczbę wniosków o montaż monitoringu, to obecnie jest ich kilka – kilkanaście średniorocznie. Ich mała liczba wynika z tego, że około 90% klatek schodowych w wysokich blokach ma już instalacje.

W jaki sposób członkowie Spółdzielni zostali o tym fakcie poinformowani i czy mieli możliwość zadecydowania o tworzeniu takiego Funduszu? Dlaczego tego tematu nie podjęto na ostatnich  Walnych Zebraniach?

Walne Zgromadzenie ustala Statut Spółdzielni. W Statucie wskazano, iż ustalanie funduszy celowych należy do Rady Nadzorczej. Jest to zrozumiały i efektywny mechanizm, by delegować uprawnienia do ciała, które spotyka się regularnie, pochodzi z wyboru i posiada największą wiedzę o tym, co się dzieje w Spółdzielni. Rada, podejmując uchwałę o powołaniu Funduszu, zrealizowała powierzone jej przez Walne Zgromadzenie uprawnienie. Rada kierowała się wolą rozwoju Spółdzielni, podniesieniem poziomu bezpieczeństwa mieszkańców i niewłaściwie działającym dotychczas systemem instalacji i utrzymania monitoringu.

Oczywiście z drugiej strony członkom Spółdzielni przysługuje inicjatywa uchwałodawcza, a Walne Zgromadzenie jest najwyższym organem Spółdzielni.

Mieszkańcy zostali powiadomieni o nowym Funduszu i opłacie z tego tytułu w zawiadomieniach dostarczonych do mieszkań, z 3-miesięcznym wyprzedzeniem. Ponadto w najnowszym Biuletynie znajduje się szersze uzasadnienie dla powołania do życia Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa.

Czy jest uchwalony regułami Funduszu? Na jakiej podstawie mamy płacić od m2 mieszkania?

Zasady funkcjonowania Funduszu Monitoringu Bezpieczeństwa wynikają bezpośrednio z podjętej Uchwały Rady Nadzorczej oraz ogólnych zasad gospodarki finansowej Spółdzielni określonych w Statucie. Środki te są ściśle wyodrębnione i celowe. Jednocześnie Zarząd Spółdzielni opracowuje obecnie szczegółowe harmonogramy techniczne, które określą priorytety i kolejność obejmowania kolejnych budynków nowoczesnym systemem.

Jakie są założenia, koszty? Czy już jest wybrana firma?

Zakładamy objęcie monitoringiem wizyjnym wszystkich zasobów Spółdzielni: bloków, wiat śmietnikowych, parkingów. Fundusz będzie finansował nowe instalacje, ich utrzymanie i naprawy oraz unowocześnianie.

Przyjęta stawka 30 gr/mkw. przekłada się na ok. 1,8 mln zł wpływów rocznie. Obecnie utrzymanie już istniejących instalacji kosztuje około 800 tys. zł rocznie. Szacujemy, że przy uchwalonej stawce w ciągu dwóch lat wyposażymy wszystkie bloki w monitoring wizyjny, a w kolejnym roku uzupełnimy instalacje przy wiatach śmietnikowych i parkingach, równolegle dokonując wymiany instalacji tam, gdzie są one już przestarzałe.

Wybór wykonawców nowych instalacji będzie realizowany w oparciu o rynkowe zapytania ofertowe, aby zagwarantować Spółdzielni najwyższą jakość przy optymalnej cenie. Obecnie systemy obsługiwane są przez firmę Sacewicz oraz Sarinet (część budynków w Żorach), z którą posiadamy umowę ramową sprzed dekady, jednak skala nowego Funduszu otwiera pole do negocjacji stawek z obecnym operatorem, jak również zaproszenia do współpracy innych firm z branży zabezpieczeń.

Jaka jest wykrywalność sprawców zdarzeń dzięki monitoringowi? Ile osób ukarano np. za blokowanie dojazdu do wiat śmietnikowych, za złe segregowanie śmieci, za uszkodzenia mienia? Jakie Spółdzielnia ma narzędzia do karania?

W ciągu ostatnich 12 miesięcy zgłosiliśmy 54 przypadki zdarzeń (dewastacji, zanieczyszczania, podrzucania śmieci), zidentyfikowano 29 sprawców. Niewykryte przypadki to głównie efekt słabej jakości obrazu. W zidentyfikowanych przypadkach sprawcy najczęściej pokrywają koszty naprawy szkody. W pozostałych przypadkach zgłaszamy sprawy Policji. Otrzymujemy regularnie informację o nałożonych grzywnach lub zastosowanych pouczeniach. Przy wyższej wartości szkód sprawa trafia do sądu.

Jakie są procedury udostępniania nagrań? Dlaczego nie udostępnia się wizerunków osób np. którzy wyrzucają np lodówki pod śmietniki, żeby ich znaleźć?

Procedura uzyskania dostępu do nagrania jest prosta i powszechnie znana. Należy złożyć wniosek drogą mailową albo papierowo. Wniosek dostępny jest m.in. na naszej stronie internetowej oraz na stronie internetowej firmy Sacewicz. We wniosku należy m.in. wskazać, dla kogo przeznaczony jest zapis (np. dla Policji). Całą procedurę opisuje Regulamin funkcjonowania monitoringu wizyjnego w Spółdzielni Mieszkaniowej „Nowa” z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju.

Zgodnie z przepisami RODO upublicznianie wizerunku osób, nawet popełniających przestępstwo, jest niedozwolone. Postępowanie o identyfikację osób co do zasady prowadzi Policja.


Kto sprawdza czy kamery działają poprawnie?  I czy informacja o niesprawnej kamerze jest od razu czy dopiero po interwencji mieszkańców?

Wychwytywanie awarii systemu monitoringu jest kontraktowym obowiązkiem firmy Sacewicz, która zajmuje się konserwacją instalacji. W ten sposób usuwana jest dominująca część problemów.

Z drugiej strony część urządzeń jest już przestarzała i jakość uzyskiwanego obrazu jest bardzo niska, czyniąc daną instalację de facto niesprawną. Między innymi właśnie z tego powodu powołano Fundusz Monitoringu Bezpieczeństwa, by posiadać środki na sukcesywne unowocześnianie instalacji.

Czytniki przy śmietnikach i drzwiach notorycznie są zepsute. Jaki jest sens zamykania wiat, jeżeli każdy może ją otworzyć – wystarczy mocniej szarpnąć? Ponadto sporo ludzi posiada uniwersalny kod, który działa w większości klatek i bez problemu może sobie wchodzić do różnych klatek. 

Czytniki i zamknięcia są sukcesywnie naprawiane po zgłoszeniu awarii lub dewastacji.

Problem nieautoryzowanego dostępu i niszczenia zamków (np. poprzez szarpanie drzwi) jest nam znany. Właśnie dlatego rozwój monitoringu – zwłaszcza przy wiatach śmietnikowych – jest tak ważny. Kamery pozwolą identyfikować osoby z zewnątrz podrzucające śmieci lub dewastujące czytniki. Docelowo Spółdzielnia planuje uszczelnienie systemu kontroli dostępu, jednak w pierwszej kolejności stawiamy na zabezpieczenie terenu okiem kamer, co samo w sobie działa silnie odstraszająco.

Dlaczego opłaty ponoszone są od metra kwadratowego, a nie od lokali lub liczby mieszkańców?

Przede wszystkim system monitoringu służy bezpieczeństwu wszystkich mieszkańców i obejmuje zarówno części wspólne budynków, jak i tereny zewnętrzne – m.in. wejścia, klatki schodowe, parkingi, drogi wewnętrzne oraz ciągi piesze. Gromadzony fundusz przeznaczony jest nie tylko na instalację nowych systemów, ale również na niezbędną modernizację starych, ich konserwację i bieżące naprawy.

Ponieważ monitoring bezpośrednio chroni mienie przeznaczone do wspólnego korzystania, jego koszt jest traktowany prawnie tak samo, jak inne koszty związane z utrzymaniem i eksploatacją nieruchomości. Z tego względu – zgodnie z obowiązującymi przepisami – koszt ten musi być rozliczany proporcjonalnie do wielkości posiadanych udziałów, czyli do powierzchni użytkowej lokalu (w przeliczeniu na 1 m²). Dokładnie w ten sam sposób naliczane są wszystkie pozostałe opłaty stałe: opłata eksploatacyjna (np. za windę, sprzątanie, odśnieżanie) czy fundusz remontowy (np. malowanie klatek, remont dachu).

Rozliczenie od metra kwadratowego jest również rozwiązaniem najbardziej solidarnym i obiektywnym. Zastosowanie stałej opłaty „od lokalu” oznaczałoby, że osoba samotna w małej kawalerce zapłaciłaby tyle samo, co duża rodzina w największym mieszkaniu. Z kolei opłata „od osoby” jest w praktyce niemożliwa do rzetelnego skontrolowania ze względu na częste zmiany liczby faktycznych domowników (wyjazdy, studia). Metraż mieszkania jest natomiast wielkością stałą.

Takie rozwiązanie pozwala w przejrzysty, zgodny z prawem i jednolity sposób rozłożyć koszt utrzymania wspólnego bezpieczeństwa pomiędzy wszystkich mieszkańców korzystających z systemu.

Mój blok już posiada nowoczesny monitoring zainstalowany na nasz wniosek. Dlaczego mamy teraz zrzucać się na fundusz dla innych bloków?

Po pierwsze od 1 stycznia 2027 roku zniknie dotychczasowa opłata na monitoring, w tym ratalna spłata kosztu jego montażu.

Po drugie należy podkreślić, że sprzęt się starzeje, i w perspektywie kilku lat ich nowoczesny dziś sprzęt będzie wymagał wymiany, co sfinansuje właśnie nowy, solidarny Fundusz, a nie wyciąganie dodatkowych środków od mieszkańców konkretnej klatki.

Nie zgadzam się na monitoring i nie chcę za niego płacić. Czy mogę zrezygnować z tej opłaty?

Nie. Zgodnie z Ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych oraz Statutem, koszty utrzymania części wspólnych (w tym uchwalone fundusze celowe) są solidarnym obowiązkiem każdego lokatora. Decyzje Rady Nadzorczej w zakresie opłat mają charakter powszechny i wiążący dla wszystkich.

Skip to content